
Joanna PS
4 comments
Na słowa "planner", "organizer", "kalendarz" zawsze reagowałam skupieniem wzroku.. Potrafiłam wyłapać te słowa z miliarda innych otaczających je, przykuwały mój wzrok niczym wielka czerwona plama na szarym tle.. Dla tych, którzy mnie znają, nie jest tajemnicą, że uwielbiam planować. Bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że jestem w tym mistrzynią - intensywnie pracuję natomiast nad realizacją planów ;) Nic dziwnego zatem, że któregoś dnia spośród tysięcy torpedujących mnie na fb wiadomości rzuciło mi się w oczy słowo "planner". Szybciutko kliknęłam link, zanim fb zdążył zaktualizować moją tablicę i tak trafiłam na stronę Projekt Planner. Akurat trwało wyzwanie, w którym z powodów osobistych udziału nie wzięłam. Kilka dni później pojawiło się nowe.. I obok niego obojętnie już przejść nie mogłam.. Bo dlaczego właściwie nie miałabym upiększyć własnoręcznie swojego plannera, który powstaje tak pieczołowicie w czeluściach mojego komputera i moich dłoni? Postanowiłam zatem wziąć udział w wyzwaniu przygotowanym przez dziewczyny - CYTAT W PLANNERZE.