Kiedyś tworzyłam bloga o projektowaniu wnętrz. Było to w czasach, gdy trwał mój kurs projektowania i chciałam koniecznie podzielić się zdobywaną wiedzą. Napisałam wówczas miedzy innymi wpis o ważnych strefach - dziennej (przeznaczonej dla gości) i nocnej (strefie prywatnej). Kiedy mieszka się w domu, ten problem tak naprawdę nie istnieje, gdyż nawet w domach parterowych architekci jakby automatycznie wydzielają część prywatną mieszkającej tam rodziny. W mieszkaniu natomiast jest to dość częsty problem i najczęściej bywa tak, że część dzienna zamienia się na nocną wieczorem, kiedy nie spodziewamy się gości i .. rozkładamy sofę przygotowując się do snu. Znam to z autopsji - mam dwa pokoje, przy czym jeden z nich został przeznaczony dla synka, drugi - dla nas, rodziców. Jeszcze nie tak dawno nasza obecna sypialnia była strefą dzienną - salonem. Są jednak na to sposoby.
Joanna PS